Zmiany w muzyce BBC 6: Stuart Maconie szykuje się do swojego nowego weekendowego poranka

Zmiany w muzyce BBC 6: Stuart Maconie szykuje się do swojego nowego weekendowego poranka



Pod koniec tygodnia wielkich zmian w BBC Radio 6 Music, program Radcliffe and Maconie przenosi się z popołudniowego czasu antenowego na sobotnie i niedzielne poranki, od 7 rano do 10 rano, począwszy od 12 stycznia.



Reklama

W pierwszej serii pokazów Stuart Maconie idzie sam, a współprowadzący Mark Radcliffe wraca do zdrowia po leczeniu raka.

Radio Times dogonił Maconie, gdy ten przygotowuje się do nowego programu



  • Steve Lamacq o zmianie harmonogramu BBC 6 Music: Musisz słuchać i patrzeć w przyszłość
  • Zmiany w muzyce BBC 6: Mary Anne Hobbs wkracza na nowy poziom dzięki nowemu programowi w dni powszednie
  • BBC 6 Music nie jest całkowicie bezpieczne przed zamknięciem, mówi szef stacji

Stuart, zaczynasz nowy pokaz Radcliffe i Maconie bez Marka z powodu jego choroby. Jak sobie radzi i kiedy możemy się spodziewać, że do ciebie dołączy?

Świetnie sobie radzi. Nagrał kilka swoich audycji ludowych Radio 2 Folk. Jego leczenie się skończyło i wraca do zdrowia. To znaczy, to powolny i trudny proces, ale jest w dobrym nastroju. Był w tym tygodniu i mam nadzieję, że w lutym pojawi się na swoim pierwszym koncercie Radcliffe i Maconie. Słuchacze mają tylko ze mną kilka tygodni, a potem połączy się stara ekipa, co będzie cudowne.



Nie możemy się doczekać, ale na razie jesteś tylko ty: czy kiedykolwiek zaprezentowałeś wcześniej program tak wcześnie?

Nigdy nie robiłem tego regularnie. Siedzę na pokazach śniadaniowych. Zastąpiłem Terry'ego Wogana i Shauna Keaveny'ego, więc robiłem to przez krótki czas, ale nigdy jako zwykły koncert. Muszę powiedzieć, że będzie to trochę szok dla systemu, ale czasami szok dla systemu to dobre rzeczy. Jestem już w wieku, kiedy nie ma mnie całą noc w piątkowy wieczór.

Jak idą przygotowania? Czy to jest jak nowy program?

Cóż, tak. Będziemy kontynuować elementy tego, co zrobiliśmy wcześniej, ale zależało mi na tym, abyśmy tego nie utrwalili. Powiedziawszy to, zaplanowaliśmy sporo rzeczy, a także kilka starych ulubionych, które pojawią się z nami — The Chain i Tea-Time Theme Time. Jestem pewien, że ludzie nadal będą pić herbatę o dziewiątej rano w sobotni poranek, ale szukam lepszych sugestii dotyczących tego, jak to nazwać. Jestem również świadomy tego, że przejmujemy rolę Mary Anne Hobbs i że będzie zawierała sporo muzyki lewego pola i myślę, że utrzymamy to dalej, na pewno w pierwszej godzinie programu.

Czy są jakieś konkretne nowe funkcje, o których możesz mi powiedzieć?

Mamy jednego, który nazywamy Sampled Underfoot. Zdaję sobie sprawę, że w sobotni poranek może zachodzić relacja pokoleniowa – że młodsi słuchacze mogą znać płytę Kanye Westa lub Drake’a, ale tylko ich mama lub tata mogą wiedzieć, czego próbowali. Więc zagramy te dwie płyty razem. I przywracamy funkcję First, Last and Everything, którą Mark miał w swoim solowym programie Radio 2 kilka lat temu — ludzie opowiadają nam o pierwszej kupionej płycie, ostatniej kupionej płycie i płycie, która oznacza wszystko dla im. Po prostu wydawało się to idealne dla nowego automatu. to przyjemna, samodzielna rzecz, a w Salford Media City jesteśmy idealnie przygotowani dla polityków, piłkarzy, poetów, ludzi ze wszystkich środowisk, którzy przychodzą do programu i mają swój wkład. Będziemy mieli gości z muzyki i gości spoza muzyki. W tej chwili jestem w drodze na wywiad z Willem Poulterem z Black Mirror.

Co jeszcze porabiasz? Wiem, że masz The Freak Zone on 6 Music i piszesz kolejną książkę, tak? Nazywany stanem niani, który mnie zmusił?

Zgadza się, tak. Doskonale zdawałem sobie sprawę, że przez 40 lat mieliśmy dominujący rodzaj narracji w naszej politycznej dyskusji, że w latach 70. w Wielkiej Brytanii panował bałagan, że państwo było nadętą porażką, która musiała ustąpić miejsca prywatnej przedsiębiorczości. Myślę, że jest to pomysł, który został prawie całkowicie zdyskredytowany przez to, co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku lub dwóch.

Reklama

Książka będzie więc próbą przywrócenia nieco równowagi, mówiącą, że państwo opiekuńcze po 1945 r. było w rzeczywistości wspaniałą instytucją. To będzie rodzaj listu miłosnego do życzliwego stanu. Wiesz, nie chcę, żeby mój stan produkował moje curry lub moją muzykę pop, ale myślę, że stan może być najlepszym rozwiązaniem do prowadzenia szkół, szpitali, więzień, parków narodowych.


Zapisz się do biuletynu e-mail RadioTimes.com