Podsumowanie odcinka 3 serialu Grantchester: Sidney opuszcza swój kościół, gdy Cathy poznaje prawdę, a świat Leonarda rozpada się

Podsumowanie odcinka 3 serialu Grantchester: Sidney opuszcza swój kościół, gdy Cathy poznaje prawdę, a świat Leonarda rozpada się



Pokusa jest źródłem wszelkiego cierpienia, Sidney Chambers (James Norton) opowiada swoim zgromadzonym w kościele, a jego słowa – jak zawsze – przygotowują scenę dla tego, co ma nadejść podczas 60-minutowej wycieczki do tej malowniczej parafii Grantchester.



Reklama

Pokusa Geordiego (Robson Green) w końcu odbija się na biednej, starej Cathy (Kacey Ainsworth), której wielka noc na balu policyjnym zostaje zrujnowana, gdy nowo mianowany sierżant „Suck Up” Phil (Lorne MacFadyen) postanawia odzyskać swoje, ujawniając szczegóły zajęć pozalekcyjnych jego przełożonego z sekretarką policji Margaret (Seline Hizli).

Powiedzieliśmy ci, że całe jego wpatrywanie się w drzwi biura, kiedy para się nie spieszy, nie było normalne.



Podsumowanie serii trzech Grantchester

  • Rozdział pierwszy
  • Odcinek drugi
  • Odcinek trzeci

To absolutnie bolesne odkrycie dla Cathy – i asowy występ Ainsworth – która musi się zastanowić, czy jej małżeństwo ma przyszłość. Kupiłeś mi mikser, kupiłeś jej naszyjnik. Czy ją kochasz? pyta Geordie szlochając w ich sypialni.



Szkoda, że ​​nie kupił jej ładnego nowego żelazka. W końcu ma formę na dostarczanie deserów do ne’r-do-wells z jednym z nich.

Mówiąc o mężach, którzy zdecydowanie nie zasługują na swoje żony, powrót tajemniczego Ronnie pani Maguire daje Tessie Peake-Jones szansę zaprezentowania swoich talentów.

Charlie „mąż w separacji” Higson (Ian z Broadchurch?) wkracza jako podstępny Ronnie, który wjeżdża do miasta z opowieścią o diagnozie raka i życiu spędzonym na wędrówce po okolicy po powrocie z wojny.

Pani Maguire początkowo słusznie nie chce wpuścić go do swojego życia. Jesteś pełen gówna, Ronnie, pluje, pokazując ciemną stronę, której zdecydowanie chcemy widzieć więcej.

Ponieważ para spędza ze sobą więcej czasu, staje się jasne, że kobieta może po prostu się odwrócić, choć tylko nieznacznie. Ale to jest Grantchester, więc kiedy myślisz, że gospodyni mogła znaleźć jakieś zamknięcie, okazuje się, że jej mąż jest w rzeczywistości kłamliwym, oszustem, który w ogóle nie ma raka.

I oczywiście dowiaduje się tego dopiero po tym, jak uciekł z jej medalionem i wszystkimi jej oszczędnościami.

Jej cierpienie jest prawie zbyt duże, by sobie z tym poradzić, ale najbardziej bolesny moment w odcinku jest zarezerwowany dla Leonarda Al Weavera.

Od tygodni obserwujemy, jak zmaga się ze swoją seksualnością po tym, jak archidiakon (Gary Beadle) w zasadzie polecił mu wyprostować się i znaleźć żonę, a gdy stary płomień Daniel wjeżdża do miasta na zdjęcia zaręczynowe, wszystko przychodzi do głowy.

Dyskusja o seksie podczas niefortunnej nocy opieki nad dzieckiem z jego przyszłą żoną zmusza Leonarda w kącie, a kiedy pyta się go, czy chce się ożenić – nie chcę być czyjąś pomyłką, mówi Hilary (Emily Bevan) – słowa jego zranionej, jednorazowej narzeczonej uderzyły go tam, gdzie boli.

Nacisk jest zbyt duży dla Leonarda, który wycofuje się do swojego pokoju i drżącymi rękami wyciąga żyletkę. Zanim Sidney go znajdzie, na szczęście nie zrealizował planu odebrania sobie życia, ale to, co się dzieje, jest nie mniej bolesne.

Nie mogę nawet zrobić tego dobrze, szlocha Weaver, przypominając nam, że jest nie tak ukrytym klejnotem Grantchester, gdy prowadzi dialog z całym bólem i złamanym sercem człowieka, którego własne przekonania są tak sprzeczne z jego istotą.

Możesz być tylko tym, kim jesteś, Leonardzie. Nie możesz walczyć z tym, kim jesteś, uspokaja Sidney, cały czas walcząc z tym, kim jest i jednocześnie próbując powstrzymać przestępczość.

W tym tygodniu śledztwo w sprawie śmierci młodej dziewczyny na terenie jej pobożnego szefa fabryki Ezry Garston (Christopher Fulford) otwiera zupełnie nową puszkę robaków. Pastor i Geordie szybko rozwikłali zagadkę – to był syn szefa, co nie wiem, a właściwie był to wypadek – ale lokalna loża masońska uniemożliwia im wymierzenie sprawiedliwości.

Widzisz supt. John Baldwin (Adrian Lukis) jest jednym z gangu i nie jest przeciwny robieniu przysług dla innych masonów. Phil (szok, przerażony, jest w to zamieszany, zna uścisk dłoni i wszystko inne) nie jest jednak zbyt zadowolony z tego pomysłu, więc podsuwa Geordiemu wystarczającą ilość dowodów, by pozwolić mu i Sidneyowi zmusić Garstona do dalszego płacenia za utrzymanie syn zmarłej dziewczyny.

Do czasu, gdy dochodzenie zakończy się, Sidney ma już dość. Dość tego, że jego przyjaciele mają złamane serce, dość zmagań z miłością do Amandy i dość sprawiedliwego kościoła, któremu był gotów poświęcić swoje życie.

Czego chcesz Sydney? - pyta sfrustrowana i rozczarowana Amanda. Po kłótni z rozkwitającym archidiakonem staje się bardzo jasne, że wikariusz nie ma absolutnie żadnego pojęcia i nie może zwrócić się do mężczyzny na górze po odpowiedzi.

W rzeczywistości zamiast tego odwraca się plecami do kościoła, zrzuca obrożę psa, wkłada kurtkę i wychodzi z miasta.

Reklama

Czy Sidney może zostać skuszony z powrotem do swojego kościoła? Tylko czas – i odcinek w przyszłym tygodniu – pokaże.