Naukowcy przetestowali, czy zaklęcia z Harry'ego Pottera mogą działać w prawdziwym życiu

Naukowcy przetestowali, czy zaklęcia z Harry'ego Pottera mogą działać w prawdziwym życiu



Studenci Uniwersytetu w Leicester analizowali kilka bardzo ważnych kwestii: czy zaklęcia, których używa Harry Potter i jego koledzy czarodzieje, naprawdę potrzebują magii, aby działać?



Reklama

Dwa artykuły naukowe, Gillyweed – Drowning with Gills? i Revealing the Magic of Skele-Gro zostały opublikowane w Journal for Interdisciplinary Science Topics, analizując dwa zaklęcia, które istnieją tylko dzięki wyobraźni autorki JK Rowling.

Po pierwsze, Gillyweed, którego fani powieści będą wspominać Harry'emu w czwartej książce, Czarze Ognia, podczas Turnieju Trójmagicznego. Postawiony przed wyzwaniem dopłynięcia na dno jeziora, aby odzyskać swojego najlepszego przyjaciela Rona, Harry połyka roślinę i wyhoduje błoniaste dłonie i stopy oraz – co najważniejsze – skrzela, które umożliwiają mu oddychanie pod wodą.



Proces ten został zbadany przez studentów nauk przyrodniczych Rowana Reynoldsa i Chrisa Ringrose'a, którzy stwierdzili, że biorąc pod uwagę rozmiar skrzeli Harry'ego i maksymalne zużycie tlenu podczas pływania dla chłopca w jego wieku, musiałby on przetworzyć 443 litry wody ze 100% wydajnością. na minutę za każdą minutę przebywania pod wodą – co oznacza, że ​​woda musiałaby płynąć z prędkością 2,46 metra na sekundę.

To jest niezwykle szybkie, jeśli Harry ma wprowadzić wodę do skrzeli wyłącznie poprzez oddychanie, piszą. Prędkość normalnego oddychania została zarejestrowana jako 1,30 metra na sekundę; 2,46 metra na sekundę to prawie dwa razy więcej niż normalny przepływ powietrza, co sprawia, że ​​skrzela Harry'ego są niewykonalne.

Ale przyznali, że gdyby Harry otworzył usta podczas pływania – czego nie robi w filmie – wpuszczając wodę do gardła i przez skrzela, może być prawdopodobne, że mógłby oddychać pod wodą. Jednak bez tego jest po prostu nieprawdopodobne, aby mógł wydobyć wystarczającą ilość tlenu do przetrwania.



A co ze Skele-Gro, którego używa się po tym, jak Harry złamie rękę podczas meczu quidditcha w Komnacie Tajemnic? W drugim artykule Ringrose i koledzy Leah Ashley i Robbie Roe badają narkotyk, którym Madam Pomfrey karmi Harry'ego po tym, jak Gilderoy Lockhart nieumyślnie usuwa kość z jego uszkodzonego stawu. Goi się w ciągu 24 godzin, co oznacza, że ​​jego kości odrastają w tempie co najmniej 90 razy szybszym niż w przypadku naturalnej regeneracji kości.

Ich obliczenia pokazują, że Skele-Gro odrasta kości przy użyciu energii, która wynosi co najmniej 113 050 kcal, co daje moc wyjściową 6443 W. Oznacza to, że Skele-Gro musi zatem zawierać niewyjaśnione magiczne właściwości, które pozwalają mu przechowywać tak ogromną ilość energii i rzeczywiście być w stanie zastosować ją w krótkim czasie.

Reklama

Wystarczy powiedzieć, że magia Harry'ego Pottera zdecydowanie należy do Czarodziejskiego Świata.