Sir Sidney Poitier, aktor i aktywista, umiera w wieku 94 lat

Sir Sidney Poitier, aktor i aktywista, umiera w wieku 94 lat

Sir Sidney Poitier zmarł w wieku 94 lat, potwierdził minister spraw zagranicznych Fred Mitchell (poprzez Lustro ).



Aktor, aktywista, reżyser i ambasador stał się pierwszym czarnoskórym człowiekiem, który został nagrodzony najlepszym aktorem podczas rozdania Oscarów w 1964 roku za Lilie w polu.



W ciągu swojej znakomitej kariery filmowej Poitier był nominowany do kolejnych dwóch Oscarów, 10 Złotych Globów i sześciu nagród BAFTA, a także otrzymał osiem nominacji do Lauru.

Jest pamiętany z ról w Zgadnij kto przyjdzie na obiad i W upale nocy.



Gdy tylko ogłoszono smutną wiadomość, hołdy dla aktora zalały Twittera.

Aktor „No Time To Die” Jeffrey Wright złożył hołd, pisząc: „Co za przełomowy aktor. Jedyny w swoim rodzaju. Jaki piękny, łaskawy, ciepły, prawdziwie królewski mężczyzna. ODP, Sir. Z miłością.'

Przedstawiciel LaKeshia Myers tweetował : „Do sir Sidneya Poitier z miłością. To, co straciliśmy, zdobyli przodkowie. Dziękuję za wszystko, co dla nas zrobiłeś.



Były ambasador Stanów Zjednoczonych w Republice Południowej Afryki Patrick Gaspard nazwał Poitier „pięknym człowiekiem”, mówiąc: „Prawie niemożliwe jest opisanie znaczenia Sidneya Poitier milionom. To jak próba wyjaśnienia pojęcia grawitacji.

„Był naszym gruntem i miał sejsmiczny wpływ na reprezentację czarnych. Znaliśmy go i kochaliśmy jak członka rodziny”.

Joseph Gordon-Levitt również złożył hołd w mediach społecznościowych, pisząc: „Sidney Poitier. Absolutna legenda. Jeden z największych.

Poitier dorastał na Bahamach, ale jako nastolatek przeprowadził się na Florydę.

To właśnie w Stanach Zjednoczonych dołączył do teatru, gdzie swoją pierwszą rolę filmową otrzymał jako uczeń szkoły średniej w filmie Blackboard Jungle z 1955 roku.

Później zagrał u boku Tony'ego Curtisa w The Defiant Ones, za rolę, która przyniosła mu nominację do Oscara.

Po zostaniu drugim Czarnym, który zdobył nagrodę dla najlepszego aktora na Oscara w 2001 roku, Denzel Washington złożył hołd ikonie Hollywood i pionierowi Poitier.

– Zawsze będę cię gonić, Sidney. Zawsze będę podążał twoimi śladami. Nie ma nic, co wolałbym zrobić, sir – powiedział.