Recenzja Supermana i Lois: Pełen szczerości i starego optymizmu

Recenzja Supermana i Lois: Pełen szczerości i starego optymizmu

Ten konkurs jest już zamknięty



4.0 na 5 gwiazdek

Minęło dużo czasu, odkąd mieliśmy porządny serial o Supermanie. Jasne, był Smallville, ale dopiero w końcowych odcinkach tego programu Tom Welling w końcu założył niebieski i czerwony, więc to się ledwo liczy. Nie, musimy cofnąć się do 1993 roku, aby na ostatnim pokazie zaprezentować wszystkie te klasyczne tropy Supes, od płynących pelerynek, przez termowizyjne wizje, po Perry'ego White'a uderzającego pięścią w biurko.



Reklama

Najnowszy wpis CW w siedmioosobowym Arrowverse ma podobny tytuł do tej serii ABC, chociaż Lois i Clark schodzą z języka nieco łatwiej niż niezdarny Superman i Lois. Ale tam, gdzie ten radośnie kampowy klasyk przerobił Supermana jako randkę marzeń w filmie Hallmark, ta najnowsza seria Super określa się swoją szczerością i optymizmem ze starego świata.

Choć wskazuje na współczesność (The Daily Planet, niegdyś siła mięśniowa na dobre w świecie dziennikarstwa, została ogołocona przez nowego właściciela Morgana Edge'a, podczas gdy Smallville jest teraz rodzajem zdziesiątkowanego miasta w pasie rdzy, które napędzało wzrost Trumpa ), jego unironiczny, poważny ton wydaje się być przeniesiony z innej dekady.



Aby zarządzać preferencjami poczty e-mail, kliknij tutaj.

Podczas gdy filmy Zacka Snydera zawsze starały się znaleźć sposób, aby ich Człowiek ze stali był istotny w XXI wieku, ta seria, opracowana przez tytanów Arrowverse, Grega Berlantiego i Todda Helbinga, stawia pytanie: co, jeśli największym wyzwaniem Supermana nie było pokonanie Lexa Luthora czy Brainiac, ale po prostu jak być dobrym ojcem?

Jedną rzeczą jest zakładanie niezgrabnej maski dla kolegów z pracy, ale zupełnie inną rzeczą jest udawanie nastoletnim bliźniakom, że jesteś zwyczajnym, mlecznym rodzicem przez całą dobę. Tata nie może postawić choinki, żeby nie spaść z drabiny, szydzi Jonathan, brat rozgrywający, o którym Lois i Clark po cichu myślą, że odziedziczyli moce po ojcu. W ogóle nie patrzą na biednego Jordana (dlaczego, zastanawiamy się, dlaczego bigwigi Arrowverse nie nazwali braci Joe i Jerry, po słynnych źle traktowanych twórcach Supermana?), którego niepokój społeczny i wszechstronna geekowość uczyniły go bardziej Jimmym Olsen niż Kal-El.



To wszystko jest oczywiście błędnym kierunkiem – to nie jest przywiązany Jonathan o kwadratowej szczęce, który urodził się z genem Krypton, ale jego introwertyczny, nienawidzący sportu bliźniak. Bracia odkrywają prawdziwą tożsamość swojego taty, odkrywając statek, który przywiózł go na Ziemię wiele lat temu, ukryty pod farmą Kent. Podczas gdy serial nieco osłabia ich reakcję na tę wstrząsającą rzeczywistością rewelację (jeden tupot stóp „dlaczego nam nie powiedziałeś ?!”, zanim wyruszą na imprezę, jakby nic się nie wydarzyło), fajnie jest zobaczyć wytrzeszczone oczy Jordana reakcje na sekretne życie jego ojca, w tym zabranie go do Fortecy Samotności i zapoznanie się z jego kryptońskim dziadkiem (a raczej jego rozmytą wersją AI).

Jeśli to wszystko brzmi strasznie samorodnie i uziemione, to w większości tak jest. Chociaż serial znajduje się w tym samym wszechświecie, co Legends Of Tomorrow i The Flash, Superman i Lois noszą swoje fantazyjne ubrania lżej. Dla niektórych fanów może się to okazać trochę zbyt urocze, podczas gdy ci, których skusił jego ludowy naturalizm, mogą uznać, że sceny, w których gra jest pełna Snydera, trochę się odwracają.

Superman & Lois zaskakuje tym, że fabuła B – która obejmuje tajemniczą, pokrytą metalem, wielką, złą sabotowanie elektrowni jądrowych – byłaby, w każdym innym serialu o superbohaterach, nagłówkiem. Ale to pozornie mniejszy dramat Smallville, którego celem jest ten sam człowiek, który pozbawił The Daily Planet, jest głównym celem tych wczesnych odcinków. A ta fabuła, jak na razie, nie wymaga od Clarka, by przeskakiwał do najbliższej budki telefonicznej.

Oczywiście minęło pięć lat, odkąd Tyler Hoechlin po raz pierwszy zadebiutował jako Człowiek ze Stali w siostrzanym serialu Supergirl, więc minęło dużo czasu. Może brakować mu chłopięcego błysku Christophera Reeve'a, ale jest w nim ciepły, hollywoodzki złoty wiek, który jest idealny dla Clarka. Niepoprawny ton, a Superman może wydawać się tandetny i anachroniczny, ale Hoechlinowi udaje się przykuć przyzwoitość i cnotę postaci, nie stając się zbyt durnym.

Jeśli seria ma porażkę, czasami ma trudności z pogodzeniem swojego ogólnie mierzonego tempa i ugruntowanego tonu z tymi wysokooktanowymi, pełnymi CGI momentami. To trochę jak uderzenie Blink 182 w środku numeru Norah Jones. Miejmy nadzieję, że w miarę rozwoju serialu uda mu się jeszcze bardziej połączyć te odmienne wątki, ponieważ w tej chwili wydaje się, że te sceny z mężczyzną w metalowym garniturze należą do zupełnie innej serii. Po prawie 84 latach i 60 latach po premierze Pierwszy telewizyjny serial o Supermanie, Superman i Lois udało się, co wydawało się prawie niemożliwe, znaleźć nowy i ożywczy kontekst dla najbardziej kultowego superbohatera DC.

Jednak wciąż ma okropny tytuł.

Superman i Lois są emitowane w BBC One w sobotnie wieczory, a cała seria jest dostępna jako zestaw pudełkowy na BBC iPlayer po debiucie pierwszego odcinka w sobotę 4 grudnia.

Reklama

Więcej informacji znajdziesz na naszej dedykowanej stronie science fiction i naszym pełnym przewodniku telewizyjnym .